Zakorzenienie - Dlaczego bez bezpieczeństwa nie ma rozwoju

Czakra Podstawy - Muladhara

Każda droga rozwoju zaczyna się od jednego, bardzo prostego pytania:
czy czuję, że mam prawo tu być?

Zanim pojawi się wizja, misja, miłość czy duchowość,
potrzebne jest zakorzenienie. Ciało. Ziemia. Przynależność. Bezpieczeństwo.

To jest pierwszy etap ludzkiego życia i pierwszy próg świadomości.

Gdzie zaczyna się zakorzenienie

Zakorzenienie buduje się bardzo wcześnie. W dzieciństwie.
W relacji z opiekunami. W tym, czy ktoś nas widział, przyjmował, chronił.

To tutaj uczymy się:

  • czy świat jest bezpieczny,

  • czy mogę zaufać,

  • czy moje ciało jest mile widziane,

  • czy mam swoje miejsce.

W kulturach tradycyjnych ten etap był świadomie celebrowany. Narodziny, nadanie imienia, błogosławieństwo rodu, inicjacja w ciało i ziemię to były rytuały, które mówiły dziecku:
„Jesteś częścią. Należysz. Możesz tu być.”

Dziś bardzo często tego zabrakło.

Co się dzieje, gdy brakuje zakorzenienia

W pracy z kobietami i kręgami widać to bardzo wyraźnie.
Brak zakorzenienia objawia się nie tylko lękiem.

Czasem wygląda jak:

  • ciągłe poszukiwanie „siebie”,

  • trudność w podejmowaniu decyzji,

  • brak stabilności w relacjach i pracy,

  • poczucie bycia „nie na miejscu”,

  • ucieczka w rozwój duchowy bez kontaktu z ciałem.

To nie jest „problem osobowości”. To niedomknięty pierwszy etap życia.

Bez zakorzenienia kolejne etapy rozwoju nie mają na czym się oprzeć.
Świadomość nie może wzrastać, jeśli ciało wciąż jest w trybie przetrwania.

Rytuały zakorzenienia, co naprawdę uzdrawiają

Rytuały przejścia na tym etapie nie są spektakularne.
proste, cielesne i wspólnotowe.

To mogą być:

  • rytuały przynależności do kręgu,

  • praca z rodem i pochodzeniem,

  • uznanie ciała jako domu,

  • symboliczne „przyjęcie do wspólnoty”.

Ich celem nie jest „przeżycie czegoś wyjątkowego”. Ich celem jest osadzenie.

Kiedy kobieta czuje, że:

  • ma swoje miejsce,

  • jest widziana,

  • nie musi zasługiwać na przynależność,

wtedy coś się w niej uspokaja. A z tego spokoju może urodzić się dalszy rozwój.

Zakorzenienie a praca w kręgu

Krąg, który jest trzymany świadomie, staje się współczesną wioską.

Ale tylko wtedy, gdy:

  • nie pomija fundamentów,

  • nie idzie od razu „wyżej”,

  • pozwala ciału i emocjom nadążyć za świadomością.

Jeśli w kręgu pojawia się chaos, rozproszenie albo ciągłe cofanie do tych samych tematów,
bardzo często to sygnał, że pierwszy etap potrzebuje domknięcia.

Nie więcej rozmów. Nie więcej technik. Tylko powrót do podstaw.

Zaproszenie

Ten tekst jest częścią serii o rytuałach przejścia i dojrzewaniu świadomości.
W kolejnych odsłonach będziemy przechodzić przez następne etapy życia –
emocje, seksualność, dorosłość, relacje, głos i mądrość.

A jeśli pracujesz z kobietami i czujesz, że:

  • Twoja społeczność potrzebuje głębszych fundamentów,

  • chcesz prowadzić procesy bardziej świadomie,

  • chcesz, by krąg naprawdę wspierał wzrost,

to program Rytuały Przejścia jest odpowiedzią na tę potrzebę.

📅 Start: 25 lutego • Zostało 5 miejsc

Szczegóły znajdziesz tutaj:
https://www.kobietywkregu.pl/rytualy-przejscia-w-kregu

Next
Next

Pierwsza krew, emocje i tożsamość