Inicjacja emocjonalna - powrót do zapomnianego progu

„To, co nie zostało uświadomione, powraca jako los.”
– Carl Gustav Jung

Moment, w którym uczymy się czuć

Drugi próg ludzkiego rozwoju nie przychodzi cicho. To czas, gdy w człowieku budzi się burza emocji – gniew, lęk, miłość, wstyd – a wraz z nią pojawia się pierwszy cień: chaos wewnętrzny. Na mapie Hawkinsa to przestrzeń emocji takich jak strach (100), pożądanie (125), a czasem nawet odwaga (200), jeśli młody człowiek zostaje bezpiecznie przeprowadzony przez ten próg.

Nie chodzi tylko o biologiczne dojrzewanie. Chodzi o moment, w którym psyche uczy się odróżniać siebie od drugiego — jak być blisko, nie tracąc siebie? Jak czuć bez ucieczki? Jak objąć ciało, które zaczyna mówić własnym językiem?

To tu po raz pierwszy pojawia się archetyp Kochanka, nie jako seksualność, lecz jako pragnienie połączenia, zachwytu i emocjonalnej ekstazy.

Rytuał przejścia: zapomniany język duszy

W tradycyjnych kulturach istniało rozumienie: przejście emocjonalne to nie tylko zmiana, ale święto. Starsze kobiety i mężczyźni, nośnicy mądrości, towarzyszyli młodym w symbolicznym odejściu od dzieciństwa.

To był akt psychicznego uświęcenia:

  • Nazwanie zmiany – by nie pozostała bezkształtna.

  • Otulenie – by ciało i emocje nie zostały porzucone.

  • Wprowadzenie do nowej roli – by młody człowiek poczuł się potrzebny i rozpoznany.

Nie był to akt kontroli, ale inicjacja – most między światem zewnętrznym a wewnętrznym. Akt, który pozwalał zintegrować zmieniające się ciało z duszą, i duszę z ciałem.

Co się wydarzyło we współczesnej kulturze?

Współczesność odrzuciła rytuał, ale nie odrzuciła potrzeby przejścia. Dziś ten próg często przebiegamy w samotności. Młoda kobieta nie słyszy opowieści, nie otrzymuje symboli – dostaje podpaskę i milczenie.

Zamiast inicjacji, mamy „edukację seksualną”, oderwaną od duszy.

W jej miejsce pojawia się cień cywilizacji:

  • wstyd wobec ciała,

  • samotność w emocjach,

  • seksualność pozbawiona sensu,

  • ciało jako obiekt, nie jako świątynia.

To, co kiedyś było bramą, dziś jest korytarzem bez drzwi.

Konsekwencje w dorosłości

Gdy emocjonalny próg nie zostaje przekroczony z uważnością, człowiek dorosły niesie w sobie dziecko, które nigdy nie zostało przyjęte. Objawia się to jako:

  • trudność w nazywaniu emocji (niższe poziomy Hawkinsa: wstyd, apatia),

  • lęk przed bliskością,

  • nadmierna zależność lub całkowite wycofanie,

  • nieufność wobec ciała,

  • poszukiwanie ekstazy bez duszy (np. poprzez uzależnienia).

To nie „problem”, to niespełniony rytuał.

Czy można domknąć ten etap później?

Tak. Inicjacja nie zna wieku. Próg może być przekroczony w każdym momencie, jeśli odnajdziesz w sobie gotowość. Nie chodzi o powrót do dawnych rytuałów, lecz o powrót do ich funkcji. Czego potrzebujemy?

  • Symbolicznego aktu uznania zmiany.

  • Wspólnoty – choćby jednej osoby, która będzie świadkiem.

  • Pracy z ciałem – bo to przez ciało przemawia dusza.

  • Spotkania z emocjami – nie tylko ich „rozumienia”, ale ich ucieleśnienia.

To, co kiedyś robiły starsze kobiety w wiosce, dziś może wydarzyć się w kręgu, w cichym spojrzeniu, w akcie świadomego pożegnania z przeszłością.

Refleksja

Zatrzymaj się.

  • Czy ktoś towarzyszył Ci, gdy uczyłaś się czuć?

  • Czy byłaś sama, gdy Twoje ciało zaczęło się zmieniać?

  • Jakie komunikaty otrzymałaś o swojej emocjonalności?

Nie po to, by rozdrapywać, ale by przywracać. Bo to, co nie było przyjęte, nadal czeka. I może właśnie teraz – z Twoją dorosłą świadomością – może zostać domknięte.

Zaproszenie

W programie Rytuały Przejścia pracujemy z inicjacją emocjonalną i cielesną w sposób uporządkowany i bezpieczny, najpierw we własnym doświadczeniu, a następnie w kontekście pracy z innymi kobietami.

Start programu: 25 lutego
Poznaj szczegóły https://kobietywkregu.pl/rytualy-przejscia-w-kregu

Next
Next

Zakorzenienie - Dlaczego bez bezpieczeństwa nie ma rozwoju