Rana siostrzana w kręgach – o czym nikt nie mówi?

„Po jednym z kręgów czułam się jak outsiderka we własnej przestrzeni.”

Pamiętam ten moment bardzo wyraźnie. Trzymałam krąg, który miał być bezpieczną przestrzenią dla kobiet, a jednak po spotkaniu czułam się… wykluczona.

  • Zwróciłam uwagę na zasady – a w odpowiedzi zobaczyłam niechęć.

  • Zostałam oceniona – choć moją intencją było dbanie o energię kręgu.

  • Po chwili wpadłam w spiralę wątpliwościMoże przesadziłam? Może jestem za surowa? Może kręgi nie są dla mnie?

A potem pojawiła się myśl, którą słyszałam od wielu kobiet prowadzących kręgi:
„Może rzucić to wszystko i robić coś innego?”

Jeśli kiedykolwiek poczułaś podobnie, to znaczy, że doświadczyłaś rany siostrzanej. I chcę Ci powiedzieć – nie jesteś w tym sama.

Co to jest rana siostrzana?

Rana siostrzana to ból, który kobiety noszą wobec siebie nawzajem – wynikający z pokoleniowych wzorców rywalizacji, oceny, podważania, braku zaufania.

W kręgach – nawet tych tworzonych z miłością i intencją siostrzeństwa – mogą aktywować się stare mechanizmy:

  • Ocenianie – „Ona nie powinna prowadzić, nie ma wystarczającej wiedzy.”

  • Podważanie – „A dlaczego to ona ustala zasady?”

  • Rywalizacja – „Ona robi to lepiej, więc ja muszę zrobić to samo.”

  • Wykluczenie – „Nie zgadzam się z nią, więc nie będę już częścią tej przestrzeni.”

To nie jest nasza wina – to wzorce, które dostałyśmy. Ale możemy to uzdrowić.

Największe wyzwania w trzymaniu kręgów – o czym nikt nie mówi?

Jeśli prowadzisz kręgi, być może doświadczyłaś:

  • Oceny i podważania Twojej roli.
    „Kto dał jej prawo prowadzić krąg? Przecież nie jest idealna.”

  • Kobiet, które przyszły promować swoje usługi, a nie być w energii kręgu.
    „Ja się tym zajmuję zawodowo, mogę Ci pomóc…” – i nagle krąg zamienia się w networking.

  • Kopiowania Twojej pracy.
    Po kilku spotkaniach inna kobieta zaczyna prowadzić swoje kręgi… identyczne jak Twoje.

  • Odrzucenia, bo postawiłaś granice.
    Gdy trzymasz przestrzeń z klarownością, mogą pojawić się zarzuty, że jesteś „zimna” lub „kontrolująca”.

I wiesz co? To normalne.

Rana siostrzana ujawnia się, gdy kobiety spotykają się w głębokiej, transformującej przestrzeni. Nie oznacza to, że coś robisz źle. To oznacza, że dotykasz czegoś ważnego.

Jak sobie z tym radzić, nie tracąc swojej mocy?

1. Nie bierz rzeczy osobiście.
Kiedy kobieta ocenia, to najczęściej mówi o sobie, nie o Tobie.

2. Jasno komunikuj zasady kręgu.
Twoja przestrzeń – Twoje zasady. Nie musisz się tłumaczyć.

3. Buduj kręgi na wartościach, nie na potrzebie bycia lubianą.
Nie każda kobieta zostanie, ale te, które zostaną, będą Ci wdzięczne.

4. Zamiast się izolować, otaczaj się innymi liderkami kręgów.
Wsparcie jest kluczowe. Dlatego w kursie Liderka Kręgów Kobiet uczymy nie tylko, jak trzymać przestrzeń, ale też jak radzić sobie z jej cieniami.

Rana siostrzana nie jest końcem – jest początkiem głębszej pracy.

Jeśli kiedykolwiek pomyślałaś o porzuceniu kręgów, bo poczułaś ocenę, wykluczenie, podważanie – nie jesteś w tym sama.

To znak, że dotykasz czegoś ważnego. Tutaj możesz kupić mini kurs o ranie siostrzanej - klik.

Miedzy innymi dlatego, w trakcie kursi Liderka Kręgów Kobiet uczysz się, jak:

  • Trzymać przestrzeń w pełnej mocy, nawet gdy pojawia się ocena.

  • Ustawiać granice i zasady kręgu z lekkością.

  • Uzdrowić ranę siostrzaną – u siebie i w swojej społeczności.

Masz pytania? chcesz podzielić się swoją historią? Zapraszam do kontaktu.

Next
Next

Jak stawiać granice w trzymaniu przestrzeni bez poczucia winy?